Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego (PTNT) w swoich najnowszych rekomendacjach diagnostyki i leczenia (2019 r.) powołuje się na słynne, epidemiologiczne badanie NATPOL i wskazuje, że choroba ta może dotykać nawet 10,5 miliona Polaków (wliczając w to również seniorów). Sytuacji na pewno nie poprawia fakt, że około 30% osób nie wie o swojej chorobie nadciśnieniowej, co wynika z faktu, że prawie połowa dorosłych pacjentów w naszym kraju nie zna wartości własnego ciśnienia tętniczego.

 

Dodatkowo wielu chorych bagatelizuje pierwsze symptomy niespecyficzne i nierzadko łagodne symptomy tej choroby, co może istotnie opóźniać diagnozę, zaś to w prostej drodze może prowadzić do wystąpienia groźnych, często śmiertelnych powikłań jak np. zawału serca, udaru mózgu, uszkodzenia nerek, niewydolności serca, uszkodzenia narządu wzroku czy zaburzeń otępiennych.

 

Na jakie objawy zwrócić więc uwagę w kontekście potencjalnej choroby nadciśnieniowej?

 

Mogą to być m. in.:

  • ucisk w głowie – pojawia się okazjonalnie i zwykle ma charakter tępego bólu zlokalizowanego często w tylnej części głowy (często lecz nie zawsze),
  • zawroty głowy – zwłaszcza przy gwałtownych skokach ciśnienia tętniczego,
  • zmęczenie i duszności,
  • krwawienie z nosa,
  • zaburzenia snu (zarówno trudności w zaśnięciu, jak i wybudzanie się w środku nocy),
  • dolegliwości serca – przy nadciśnieniu odczuwa się wyraźne kołatanie serca, uczucie ucisku w jego okolicy (pamiętajmy, że podobne symptomy mogą także towarzyszyć chorobie wieńcowej).

 

Puenta:

Mówi się, że nadciśnienie tętnicze nie boli. To po części mit, bowiem u części pacjentów mogą się pojawić niespecyficzne symptomy świadczące o rozwijającej się chorobie nadciśnieniowej. Pamiętajmy o tym szczególnie teraz, w czasach pandemii, kiedy dostęp do lekarza pierwszego kontaktu lub specjalisty jest utrudniony. Nadciśnienie tętnicze można skutecznie leczyć. W farmakoterapii tej choroby ważną rolę odgrywają m. in. sartany i ACE-inhibitory.

 

Przygotował zespół zatrzymajpacjenta.pl