Przełom w leczeniu migreny?

 

Światowa Organizacja Zdrowia wymienia migrenę jako jedną z głównych przyczyn obniżonej jakości życia pacjentów. Okazuje się, że ta odrębna choroba neurologiczna pod tym względem może nawet dorównać poważnym schorzeniom kardiologicznym, gastroenterologicznym i pulmonologicznym. Niewątpliwie na taki stan rzeczy wpływa również brak dostępnej i skutecznej opcji terapeutycznej w jej leczeniu.

 

Obecnie w terapii migreny powszechnie stosuje się bowiem m. in. różne NLPZ, słabe opioidy oraz tryptany. Ich efektywność – szczególnie pierwszych dwóch grup leków – różni się jednak istotnie w zależności od stopnia nasilenia i wrażliwości osobniczej pacjenta. Nie bez przyczyny więc wiele ośrodków na całym świecie prowadzi szeroko zakrojone badania nad substancjami wpływającymi na zupełnie nowe mechanizmy związane z rozwojem tej uciążliwej, ale i niekiedy groźnej choroby.

 

Przełom w leczeniu migreny?


Przełomem pod tym względem był rok 2018. Wówczas to bowiem pojawiły się preparaty blokujące receptor CGRP-R (określany również jako receptor związany z genem dla kalcytoniny). Coraz powszechniej uważa się, że związek ten odgrywa krytyczną rolę w powstawaniu w układzie nerwowym migrenowego bólu głowy. Co ważne, nowe preparaty należą do grupy leków biologicznych (a ściślej tzw. przeciwciał monoklonalnych), a więc wytwarzane są nie na drodze tradycyjnej syntezy chemicznej, ale metodami biotechnologicznymi za pośrednictwem inżynierii genetycznej.

 

Pierwszym z nich był erenumab zaaprobowany przez Europejską Agencję Leków do terapii migreny na początku ubiegłego roku. Preparat ten stosowany jest u osób, u których występują co najmniej 4 dni z migreną w miesiącu, zaś zalecany przez producenta schemat dawkowania to 70 mg co 4 tygodnie (jednorazowe wstrzyknięcie).

 

Kolejnym lekiem jest galcenazumab – rekomendowany nie tylko w przebiegu migreny, ale również w prewencji tzw. klasterowego bólu głowy charakteryzującego się atakami silnego, jednostronnego bólu zlokalizowanego w obrębie skroni lub/i oczodołów (nierzadko towarzyszy mu także przekrwienie spojówek, łzawienie, zwężenie źrenic, opadanie powiek oraz stany lękowe).

 

Perspektywiczny może okazać się także fremanezumab wskazany obecnie w profilaktyce migreny i zawierający 2 schematy dawkowania: 225 mg raz na miesiąc 675 raz na kwartał (decyzja w tym względzie powinna leżeć w gestii lekarza prowadzącego).

 


Puenta:

Leki biologiczne w terapii migreny są obecnie trudno dostępne, co nie oznacza, że pacjent skazany jest na niekończące się objawy tej choroby. Najbliższa przyszłość może bowiem przynieść przełom w jej leczeniu, zarówno pod względem pojawienia się nowych, bardzo skutecznych substancji czynnych, jak łatwiejszej dostępności preparatów, które już są na europejskim rynku.

 

opracował zespół zatrzymajpacjenta.pl