Lekooporność bakterii to problem złożony, dotykający niemalże wszystkich aspektów współczesnej opieki zdrowotnej. Czy farmaceuta ma realny wpływ na to, aby zjawisko antybiotykooporności nie przybierało na sile? Tak! 

Ustawa o zawodzie farmaceuty, która weszła w życie 16 kwietnia 2021 r. definiuje zawód farmaceuty jako samodzielny zawód medyczny, a farmaceuta stał się osobą uprawnioną do udzielania świadczeń zdrowotnych, w tym do prowadzenia działalności profilaktycznej, edukacyjnej oraz działalności na rzecz promocji zdrowia [1].

Edukacja pacjentów na temat właściwego stosowania antybiotyków oraz rekomendacja preparatów, które nie przyczyniają się do zjawiska lekooporności wpisana jest zatem w powyższą działalność.

Co zatem powinien w temacie lekooporności może zrobić farmaceuta?

 


Po pierwsze edukacja 

O czym należy poinformować pacjenta, który kupuje antybiotyk/chemioterapeutyk? Ważna jest informacja na temat właściwego dawkowania i konsekwencji, jakie może powodować zbyt wczesne zakończenie terapii czy (świadome lub nieświadome) pomięcie dawek leku. Istotna jest także prewencja działań niepożądanych, głównie biegunek poantybiotykowych, a także poinformowanie o możliwości wykonania przez pacjenta antybiogramu (wiemy przecież, że leczenie celowane jest skuteczniejsze niż empiryczne) [2].


Rekomendacja 

Edukacja pacjentów to jednak nie wszystko. Ważna wydaje się odpowiednia rekomendacja preparatów, dla których nie odnotowano lekooporności. Czy w obszarze leczenia infekcji w ogóle takowe znajdziemy? Oczywiście. Przykładem mogą tu być niepowikłane zakażenia dróg moczowych (np. zlokalizowane w obrębie pęcherza moczowego). Standardowym postępowaniem u takich pacjentek (infekcje pęcherza moczowego częściej dotykają kobiet niż mężczyzn), są antybiotyki/chemioterapeutyki, w tym te dostępne bez przepisu lekarza [3,4]. 

Choć w większości przypadków cechują się one zadowalającą skutecznością terapeutyczną, ich stosowanie niesie ze sobą ryzyko lekooporności, szczególnie jeśli są niepoprawnie stosowane [4]. W dobie, gdy zjawisko to istotnie przybiera na sile, należałoby rozważyć inne sposoby radzenia sobie z zakażeniem układu moczowego, szczególnie podczas pierwszych objawów oraz nawrotów infekcji.

 


D-mannoza = brak lekooporności? 

W przypadku takich infekcji można zastosować preparaty z D-mannozą, która nie indukuje oporności bakterii (Escherichia coli) – czyli głównego patogenu odpowiedzialnego za nawracające infekcje w obrębie dróg moczowych. Jaki jest mechanizm, za pomocą którego jest możliwe wyjaśnienie tej korzystnej obserwacji [5]? 

D-mannoza nie wpływa na fenotyp ani genotyp bakterii, a co więcej – nie oddziałuje w żaden sposób na ich białko FimH (znajdujące się na szczycie wypustek E. coli) , które według ostatnich doniesień uznawane jest za jedną z głównych przyczyn lekooporności tych drobnoustrojów [5]. Wszystko to sprawia, że oporność nie rozwinie się zarówno po pierwszej dawce, jak i po długotrwałym stosowaniu D-mannozy [6,7]. Jest to istotna obserwacja również z punktu widzenia pytań pacjentek zmagających się np. z infekcją pęcherza moczowego. 

 


A co z lekami bez recepty? 

W przypadku niektórych leków bez recepty eksperci wymieniają kilka problemów, które mogą wpłynąć na praktykę farmaceutyczną. Po pierwsze – w przypadku niektórych leków przeciwbakteryjnych nie istnieje możliwość oznaczenia lekowrażliwości, co związane jest z brakiem testów do diagnostyki in vitro. Po drugie - pojawiają się niepokojące doniesienia o wysokim odsetku szczepów opornych na poszczególne preparaty. W przypadku niektórych substancji ten może sięgać nawet 30%, co skłania przynajmniej do zachowania dużych środków ostrożności w trakcie rekomendacji [4]. Przynajmniej, gdyż do jest alternatywa, jak choćby wyrób medyczny Femannose®N . 

 


Podsumowanie:

W leczeniu niepowikłanych zakażeń układu moczowego stosowane są antybiotyki/chemioterapeutyki, jednak należy zastanowić się, czy w każdym przypadku są one konieczne. Jeśli nie – warto rekomendować preparaty, które nie przyczyniają się do rozwoju lekooporności, np. wyrób medyczny Femannose®N, zawierającą 2g D-mannozy, stosowaną w leczeniu uzupełniającym niepowikłanego zapalenia pęcherza moczowego. 

 

Warto edukować i rekomendować preparaty również inne niż chemioterapeutyki, szczególnie  gdy Ustawa o zawodzie farmaceuty zobowiązuje farmaceutów do ochrony zdrowia pacjenta oraz ochronę zdrowia publicznego.

 


Więcej o D-mannozie i jak ją stosować przeczytasz w materiale D-mannoza. Kompendium farmaceuty

 


Artykuł powstał we współpracy z M.C.M Klosterfrau Healthcare Sp. z o.o.

Opracował zespół zatrzymajpacjenta.pl


Piśmiennictwo:

  1. http://orka.sejm.gov.pl/proc9.nsf/ustawy/238_u.htm
  2. Waleria Hryniewicz. Rekomendacje postępowania w pozaszpitalnych zakażeniach układu oddechowego 2018
  3. Foxman B. Nat. Rev. Urol. 7, 653–660 (2010)
  4. Waleria Hryniewicz. Rekomendacje diagnostyki, terapii i profilaktyki zakażeń układu moczowego u dorosłych
  5. Scriabo D i wsp. D-Mannose Treatment neither Affects Uropathogenic Escherichia coli Properties nor Induces Stable FimH Modifications. Molecule 2020 Jan 13;25(2):316
  6. Bojana Kranjčec 1, Dino Papeš, Silvio Altarac D-mannose powder for prophylaxis of recurrent urinary tract infections in women: a randomized clinical trial World J Urol. 2014 Feb;32(1):79-84
  7. Ulotka Femannose