Od lat zajmują ważne miejsce w leczeniu dermatologicznym. I to nie tylko w przypadku atopowego zapalenia skóry (AZS), ale także łuszczycy, wyprysku kontaktowym czy zmianach wywołanych ekspozycją na światło słoneczne. Mowa o gilkortykosteroidach miejscowych. Mimo ich skuteczności uwarunkowanej przede wszystkim siłą działania przeciwzapalnego, nierzadko mogą powodować działania niepożądane. O czym należy pamiętać rekomendując sterydy miejscowe?

 

Chociaż prekursorem, a jednocześnie najstarszym przedstawicielem antagonistów receptora dla angiotensyny II (inaczej popularnych sartanów) jest losartan (został opatentowany w 1985 r. zaś na rynek amerykański wszedł w 1995 r.), to ważniejsze miejsce w leczeniu nadciśnienia tętniczego i niewydolności serca zajmuje obecnie inny z sartanów – walsartan. Dlaczego? 

 

W jednym z ostatnich wpisów poruszyliśmy problem działań niepożądanych sildenafilu, dziś z kolei skupimy się na najważniejszych interakcjach tej substancji czynnej. Okazuje się, że ich lista nie jest wcale krótka, a co więcej – niektóre z nich mogą być groźne dla życia. Przyjrzyjmy się poniższemu zestawieniu.

 

Tym razem o rzucaniu palenia. W Polsce pali około 9 mln osób – 31% dorosłych mężczyzn i 18%. dorosłych kobiet. Nie dziwne wiec, że liczna osób próbujących uporać się z nałogiem i szukających porady w tym zakresie właśnie u farmaceuty wcale nie maleje. Metod na uwolnienie się od przysłowiowego dymka również jest sporo. Jedną z nich jest terapia cytyzyną – kiedyś wyłącznie na receptę, dziś i to z powodzeniem funkcjonuje jako lek OTC.

Oto najważniejsze informacje na jej temat.

 

Bohaterem kolejnej odsłony naszego cyklu jest cząsteczka, której specjalnie przedstawiać nie trzeba. Sildenafil – bo o nim mowa – jest chyba jedną z najczęściej komentowanych, analizowanych i reklamowanych substancji czynnych na rodzimym rynku farmaceutycznym. Ostatnio bez recepty pojawiła się wyższa dawka tego preparatu, co wśród farmaceutów (znów) znów wzbudziło szereg kontrowersji. Czy sildenafil rzeczywiście jest bezpieczny dla pacjenta? Przyjrzyjmy się poniższym punktom.

Choć ACE-inhibitory powszechnie kojarzone są z terapią nadciśnienia tętniczego, ich zastosowanie obejmuje wiele innych grup chorych np. osoby z niewydolnością serca, zawałem serca, stabilną chorobą wieńcową (dziś określamy ją jako przewlekłe zespoły wieńcowe), cukrzycę czy niewydolność nerek. Tak fundamentalna rola we współczesnej kardiologii skłania do przyjrzenia się ich działaniom niepożądanym.  

 

Astma aspirynowa to działanie, które doskonale zna ze studiów każdy adept farmacji. Pomimo, że w podręcznikach wielokrotnie już temat ten poruszono, nadal pojawią się ciekawe doniesienia, które uzupełniają dotychczasową wiedzę. Oto kilka relatywnie nowych faktów na temat tego ważnego i wcale nierzadkiego działanie niepożądanego.

 

Tak, jest to możliwe, a w sezonie wakacyjnym również bardzo częste. Okazuje się bowiem, że utrata wody oraz podstawowych elektrolitów (czyli sodu, potasu, magnezu, fosforanów) może być uwarunkowana nie tylko obecnością chorób przewlekłych, zwiększoną potliwością czy aktywnością fizyczną, ale także stosowaniem niektórych leków. Mamy tutaj na myśli nie tylko preparaty przeczyszczające czy diuretyki – powszechnie utożsamiane właśnie z takimi efektami ubocznymi, ale także całą gamę innych farmaceutyków.

Z pojęciem leczenia bólu już od ponad 30 lat nieodłącznie związana jest tzw. drabina analgetyczna, czyli zaproponowany przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) schemat stosowania (i kojarzenia ze sobą) poszczególnych substancji czynnych o działaniu analgetycznym. Drabina analgetyczna zawiera 3 zasadnicze stopnie – dobór leku na każdym z nich uwarunkowany jest skalą nasilenia i patomechanizmem bólu, a także wrażliwością pacjenta na stosowane wcześniej preparaty (jeśli oczywiście takowe były przyjmowane)1.  

 

Po omówieniu NLPZ i paracetamolu, tym razem przyszła kolej na leki opioidowe. Preparaty te są często stosowane u osób starszych, zwłaszcza jeśli mówimy o tzw. słabych opioidach, czyli m. in. o tramadolu, kodeinie czy dihydrokodeinie. Warto zauważyć, że ich znaczenie w ostatnim dziesięcioleciu wzrosło jeszcze bardziej, ze względu na pojawienie się przezskórnych systemów terapeutycznych.