Przyzwyczailiśmy się myśleć (zresztą słusznie), że sartany to jedna z podstawowych grup leków stosowanych w terapii nadciśnienia tętniczego. Rzeczywiście tak jest, jednak należy także pamiętać o innym wskazaniu, które z nadciśnieniem tętniczym ma wiele wspólnego, lecz stanowi osobną jednostkę chorobową. Mowa o niewydolności serca.  

 

Kontynuując przegląd dotyczący bezpieczeństwa stosowania leków przeciwbólowych w wieku podeszłym tym razem nie skupimy się na pojedynczych substancjach czynnych, ale na całej dużej grupie preparatów, jaką niewątpliwie są NLPZ.

 

Stosowanie leków przeciwbólowych w wieku podeszłym wieku to jeden z trudniejszych tematów, z jakim współcześnie mierzą się farmaceuci. Trudność ta wynika nie tylko z faktu, że tzw. grupa geriatryczna cierpi na wiele chorób przewlekłych wymagających polifarmakoterapii (co zwiększa ryzyko interakcji), ale także uwarunkowana jest zmianami fizjologicznymi, jakie u każdego człowieka postępują wraz z wiekiem. Dlatego też opracowaliśmy krótki przegląd substancji czynnych o działaniu przeciwbólowych pod kątem stosowania u osób starszych.

 

Paracetamol to jedna z najpowszechniej stosowanych substancji czynnych na świecie. Dostępna – jest jak wiemy – nie tylko w postaci tabletek powlekanych, musujących czy kapsułek, ale także w formie zawiesin, czopków, a nawet iniekcji. Choć uchodzi za względnie bezpieczną, ryzyko jej przedawkowania lub wystąpienia działań niepożądanych (np. ze strony wątroby) nie jest niestety najniższe. Dlaczego?

 

W terapii cukrzycy, niezależnie z jakim jej typem mamy do czynienia, jednym z istotnym elementów doradztwa farmaceutycznego jest umiejętne podejście do problemu hipoglikemii, jaki towarzyszy wielu pacjentom stosującym insuliny lub/i starszej generacji doustne leki przeciwcukrzycowe.

Wytyczne Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego z 2019 r. wskazują na walsartan jako lek I rzutu u pacjentów z nadciśnieniem tętniczym i współistniejącą nadwagą lub otyłością.

Dlaczego m. in. w tej grupie chorych walsartan jest tak ważny?


Mało kto zapewne wie, ale odkrycie kaptoprilu, czyli pierwszego ACE-inhibitora jest ściśle związane z badaniami nad bradykininą oraz z brazylijską żmiją Bothrops Jararaca. Wykazano bowiem, że podczas inkubowania osocza z jadem tego silnie jadowitego zwierzęcia uwalniana jest nowa substancja o znaczących właściwościach hipotensyjnych.

 

Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego (PTNT) w swoich najnowszych rekomendacjach diagnostyki i leczenia (2019 r.) powołuje się na słynne, epidemiologiczne badanie NATPOL i wskazuje, że choroba ta może dotykać nawet 10,5 miliona Polaków (wliczając w to również seniorów). Sytuacji na pewno nie poprawia fakt, że około 30% osób nie wie o swojej chorobie nadciśnieniowej, co wynika z faktu, że prawie połowa dorosłych pacjentów w naszym kraju nie zna wartości własnego ciśnienia tętniczego.

 

Pseudoefedryna to chyba jedna z bardziej kontrowersyjnych substancji czynnych, jakie dostępne są obecnie bez recepty. Czy fakt, że posiada niezbyt dobrą prasę jest słuszny? Częściowo na pewno, jednak należy pamiętać, że jej znaczenie w leczeniu niedrożności nosa nadal podkreślane jest w wielu publikacjach naukowych.

 

Punktem wyjścia do omówienia efektu serowego (cheese effect), bo tak polskojęzyczne publikacje określają interakcje pomiędzy lekami a składnikiem serów pleśniowych, jest wyjaśnienie działania tyraminy – substancji charakterystycznej dla wielu powszechnych produktów żywnościowych, i wykazującej - zwłaszcza jeśli występuje w nadmiarze - niekorzystne działanie farmakologiczne.