W jednym z ostatnich materiałów Co zamiast ranitydyny? poruszyliśmy kwestię inhibitorów pompy protonowej (IPP), które po wycofaniu ranitydyny stały się niekwestionowanym numerem 1 w leczeniu zgagi, kwaśnego odbijania, dolegliwości dyspeptycznych czy niestrawności.  

Czy IPP to jedyna alternatywa dla ranitydyny? Odpowiemy trochę wymijająco: i tak, i nie.

 

I nie tylko kofeiny, ale także witamin: B1, B6 i B12, jodu, kwasu pantotenowego oraz składników preparatów na bazie morwy białej.

Wszystko za sprawą Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

 

Wybór w tym przypadku wydaje się oczywisty. Będą to inhibitory pompy protonowej (IPP), które i tak już od bardzo wielu lat rekomendowane są w leczeniu zgagi, kwaśnego odbijania, objawów choroby refluksowej i innych dolegliwości dyspeptycznych. Widać to nie tylko w wytycznych dla gastroenterologów i lekarzy POZ (ostatnie pochodzą z października 2019 r.), ale także na słupkach prezentujących sprzedaż najpopularniejszych IPP, czyli omeprazolu i pantoprazolu.

 

Interakcja pomiędzy lekami (i suplementami diety) zawierającymi wyciąg z miłorzębu japońskiego, a lekami hamującymi krzepnięcie krwi jest dobrze udokumentowana. Z drugiej strony, przypuszcza się, że lekarze i farmaceuci nadal stosunkowo rzadko wspominają o pacjentom. A należy to zmienić.

Kto szybko wymieni czynniki ryzyka chorób sercowo-naczyniowych? Ich lista nie jest długa.

 

Ale istnieją także czynniki nieklasyczne, które nie są wpisane do głównych rekomendacji, ale które – według wszelkiej dostępnej wiedzy medycznej – również mogą przyczynić się do chorób kardiologicznych. Jakie to czynniki? Niektóre z nich mogą wydać się zaskakujące.

 

 

Do naszego kompendium farmaceuty dołącza się dziś kolejna, bardzo popularna substancja czynna. Tym razem wzięliśmy po lupę antybiotykoterapię i amoksycylinę. Oto najważniejsze – naszym zdaniem - kwestie, o których należy pamiętać wydając ten lek pacjentowi.

 

W tytule artykułu nadal zawarte jest pytanie (gdyż nowa lista refundacyjna wchodzi w życie od listopada 2019), jednak wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że odpowiedź na nie będzie twierdząca. Na szczęście. Cukrzyca typu 2 przez wiele środowisk (głównie środowisk pacjentów) uznawana była bowiem za jedną z najbardziej „zaniedbanych” chorób przewlekłych przez Ministerstwo Zdrowia i specjalistów z zakresu refundacji leków.

 

Odpowiedź brzmi: może!

Pomimo, że wszystkie farmakologiczne metody leczenia bezsenności dostępne są na receptę. Okazuje się bowiem, że w przypadku tego coraz powszechniejszego schorzenia farmakologia ma co prawda ważne znaczenie, jednak – zgodnie z amerykańskimi i europejskimi wytycznymi – nadrzędne miejsce w tym względzie zajmują metody niefarmakologiczne, a wśród nich zachowanie zasad właściwej higieny snu. 

 

Zgaga, ból brzucha, niestrawność, krwawienia ze strony górnego odcinka przewodu pokarmowego jako efekty polekowe przywołują na myśl przede wszystkim działania niepożądane NLPZ. I o nich przeczytasz w materiale NLPZ są sobie nierówne.

Tymczasem, powikłania ze strony górnego odcinka przewodu pokarmowego nie są jedynie „aspektem” zarezerwowanym dla leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych, ale także – i tutaj pojawi się pewnie element zaskoczenia – dla leków przeciwdepresyjnych, a ściślej dla selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI).

 

Mało kto wie, ale to właśnie zespół jelita drażliwego, znany także pod postacią anglosaskiego skrótu IBS to choroba znajdująca się w absolutnej czołówce wszystkich stanów, które w sposób pośredni lub bezpośrednio prowadzą do zmniejszenia jakości życia pacjentów. Zgodnie z ostrożnymi szacunkami, na IBS cierpi nawet 11% populacji krajów rozwiniętych. Jest to choroba przede wszystkim ludzi młodych, aktywnych zawodowo, poddanych długotrwałemu oddziaływaniu bodźców stresowych.