Witamina D, czyli cholekalcyferol  w ciągu ostatnich 5 lat stała się przedmiotem dużej ilości badań naukowych prowadzonych na całym świecie. Nie dziwi więc, że liczba preparatów, w większości suplementów diety zawierających ten składnik zwiększała się w tempie logarytmicznym. Zaburzenia odporności, nawracające infekcje, osteoporoza, depresja, choroby układu krążenia, a nawet astma i choroby neurodegeneracyjne – to tylko najważniejsze z wielu obszarów, które poddane były analizom. Czy witamina D może zagościć na stałe jako ważny element profilaktyki tych chorób? Odpowiedź na to pytanie nadal jest nierozstrzygnięta. Nadal nie wiadomo bowiem, czy witamina D jest ich bezpośrednią przyczyną, czy może skutkiem.  

 

Kilka dni temu - za sprawą Zespołu ds. Suplementów Diety Głównego Inspektoratu Sanitarnego - poznaliśmy maksymalną dawkę witaminy D w zalecanej dziennej porcji w suplementach diety. Dziś okazało się, że Urząd idzie za ciosem i publikuje kolejne rekomendacje, tym razem dla witaminy C, witaminy A, niacyny, kwasu foliowego, cynku i manganu.

 

Szczególnie cenna z punktu widzenia konsultacji z pacjentem wydaje się informacja dotycząca witaminy C. Już od dawna bowiem postulowano, że składnik ten suplementowany w wysokich dawkach może powodować powikłania ze strony nerek. Postulat ten poparty był zarówno przez duża ilość badań naukowych, jak i doświadczenie samych farmaceutów.

 

Jakie mamy rodzaje interakcji leków? Lek – lek, lek – żywność, lek – suplement diety, lek – alkohol, lek – choroba. Okazuje się, że ta lista się nie wyczerpuje. Połowa lata jest dobrym momentem, aby przypomnieć kwestię interakcji leków ze… słońcem, a ściślej działanie fototoksyczne niektórych substancji czynnych. I to nie tylko tych stosowanych miejscowo w postaci preparatów na skórę, ale także leków doustnych. Jakie to dokładnie farmaceutyki? Posegregowaliśmy je w oparciu o obszary terapeutyczne.