Fluorochinolony (np. ciproflokacyna, moksifloksacyna, norfloksacyna), mimo uznanego miejsca w terapii zakażeń i dużej siły działania, nie mają obecnie zbyt dobrej prasy. Europejska Agencja Leków (EMA), bazując przede wszystkim na zgłoszeniach działań niepożądanych opublikowała w ostatnich miesiącach kilka, istotnych komunikatów do pracowników służby zdrowia, które precyzyjnie wskazują w jakich sytuacjach antybiotyki te nie powinny być rekomendowane.

Sytuacji tych – jak się okazało – jest niemało.

 

Niewydolność serca – zgodnie z definicją – to choroba, w której typowe dolegliwości jak duszności, kaszel nocny, kołatanie serca, obrzęki kończyn czy długotrwałe i postępujące zmęczenie  - są związane z (często trwałą) przebudową mięśnia sercowego.

Choroba ta ma wiele przyczyn, często posiadają one wspólny mianownik z innymi objawami kardiologicznymi, jednak zawsze związana będzie z niedostateczną zdolnością pompowania przez serce odpowiedniej ilości krwi na tzw. „obwód”. W konsekwencji do poszczególnych narządów dociera zbyt mało tlenu niezbędnego do ich funkcjonowania lub też zbyt dużo krwi zalega w narządach ciała.

 

W materiale "Wcale niekrótka lista nasilających objawy niewydolności serca" przedstawiliśmy preparaty, które mogą pogorszyć stan pacjenta z niewydolnością serca.

Pozostajemy w obszarze kardiologii, i przedstawimy zestawienie leków wywołujących tachykardię, czyli przyspieszenie rytmu serca.

Preparaty te – w większości – są przeciwwskazane u chorych z różnymi zaburzeniami rytmu serca.

 

Publikacji - zwłaszcza tych prezentowanych w sieci - na temat diagnostyki, profilaktyki i leczenia boreliozy nigdy nie było tak wiele, jak obecnie. To dobrze. Zwiększa się przecież świadomość społeczna oraz znajomość zasad leczenia przez medycznych profesjonalistów (lekarzy i farmaceutów). Duża liczba źródeł może jednak rodzić pewne nieporozumienia – wiele informacji jest bowiem rozbieżna. Które źródła w Polsce uchodzą za najbardziej wiarygodne, i w jaki sposób ocenić zachorowalność na tę groźną chorobę na naszym terenie? Spieszymy z odpowiedzią.

 

Na łamach „Medycyny Praktycznej” pojawiło się w ostatnim czasie tłumaczenie obszernego przeglądu piśmiennictwa naukowego na temat bezpiecznego odstawiania benzodiazepin (BDZ). Materiał ten został dodatkowo wzbogacony o bardzo niepokojące dane epidemiologiczne, które nie tylko nie napawają optymizmem, ale również wskazują, że nadużywanie BDZ jest – mimo wielu kampanii edukacyjnych – nadal poważnym zjawiskiem, również wśród pacjentów aktywnych zawodowo, a nie tylko seniorów.

 

Odkrycie kwasu acetylosalicylowego (ASA) z całą pewnością zrewolucjonizowało podejście do terapii chorób o podłożu zapalnym. Jego stosowanie wiązało się jednak z dużą ilością działań niepożądanych ze strony przewodu pokarmowego.

Postuluje się, że dopiero opatentowanie ibuprofenu pozwoliło na prowadzenie efektywnej, ale i bezpiecznej terapii. Czy rzeczywiście? Oto kilka faktów na temat najpopularniejszej obecnie substancji o działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym.

 

 

Izotretynoina - uważana za syntetyczną pochodną witaminy A - nadal pełni najważniejszą rolę w terapii ciężkich postaci trądziku. Mało tego! W ciągu kilku lat obserwuje się wyraźny trend wskazujący na jej wyraźną preskrypcję również u pacjentów z umiarkowaną postacią tej choroby. Rosnące znaczenie terapeutyczne (i sprzedaż) nie idą jednak w parze z doniesieniami wskazującymi na bezpieczeństwo stosowania izotretynoiny.

 

Chociaż wartości graniczne ciśnienia skurczowego i rozkurczowego powyżej których diagnozuje się nadciśnienie tętnicze z pozoru mogą wydawać się proste i klarowne, mogą jednak nastręczać pewne trudności.

Dlaczego?

 

Światowa Organizacja Zdrowia wymienia migrenę jako jedną z głównych przyczyn obniżonej jakości życia pacjentów. Okazuje się, że ta odrębna choroba neurologiczna pod tym względem może nawet dorównać poważnym schorzeniom kardiologicznym, gastroenterologicznym i pulmonologicznym. Niewątpliwie na taki stan rzeczy wpływa również brak dostępnej i skutecznej opcji terapeutycznej w jej leczeniu.

 

Nigdy wcześniej w historii nie mieliśmy do czynienia z tak olbrzymią skalą fałszowania leków, jak obecnie. Kiedyś fałszowano głównie hormony steroidowe, sildenafil i preparaty weterynaryjne, obecnie zaś podrabiane są niemal wszystkie dostępne produkty lecznicze. Szacuje się nawet, że rynek leków sfałszowanych stanowi 10 proc. globalnego rynku farmaceutycznego. W niektórych krajach np. za naszą wschodnią granicą wartość ta może sięgać nawet 30 proc. Nie dziwi więc fakt, że Światowa Organizacja Zdrowia w porozumieniu z podmiotami odpowiedzialnymi rozpoczęła wielokierunkowe działania mające na celu wyeliminowanie tej patologii. Jest to trudne, gdyż obecnie jednym z głównych kanałów dystrybucji podrobionych leków jest sieć internetowa.